"Medytacja jest kluczem do wrót wolności. Transformacja i pokój muszą przyjść z Twego wnętrza." - Śri Mahawatar Babadżi
„Nie możecie usunąć ciemności. Możecie jednak wnieść światło wszędzie tam, gdzie jest potrzebne.” - Mahawatar Babadżi
Już ponad 250 osób w Polsce jest obecnie inicjowanych w Atma Kriya.
Oto ich wypowiedzi na temat Atma Kriya i tego, jakie zmiany wniosła w ich życie.
Kurs Atma Kriya w Polsce, który odbył się w maju 2009 roku
Monika ze Skierniewic: "Wzięłam udział w kursie Atma Kriya, gdyż od dłuższego czasu myślałam o kursie, który w jakiś sposób mógłby przyczynić się do mojego rozwoju duchowego.
Razem z przyjaciółką, Agatą, kończyłyśmy właśnie czytać Autobiografię jogina, która wpłynęła na nas
i za pośrednictwem której dowiedziałam się o istnieniu ścieżki Kriya Jogi. W krótkim czasie po ukończeniu lektury, najwyraźniej za sprawą
Boskiej opatrzności, dostałyśmy e-maila z informacją o kursie Atma Kriya, mającym się odbyć w długi weekend majowy. Nie zastanawiałam się więc długo
i razem z Agatą zapisałyśmy się na kurs, czując, że to odpowiednia chwila i miejsce. Kurs wydał mi się bardzo wszechstronny - dowiedziałam się nie tylko
o technika Kriya, ale także o tym, jak Boska energia manifestuje się w naszym ciele, umyśle i życiu. Wspominam te kilka dni jako okres bardzo radosny,
i dający mi możliwość samorozwoju. Samo przebywanie wśród ludzi, którzy wybrali ścieżkę ku Bogu, już jest cudownym doświadczeniem. Ukazanie jak możemy
tą ścieżką kroczyć, jak rozwijać się i zbliżać ku Boskiej miłości i jedności z Nim - wszystko to było bardzo ważnym wydarzeniem w moim życiu, które wciąż się realizuje.
Atma Kriya jest dla mnie właśnie jak ścieżka, na którą wkraczając raz, pragniemy podążać. To ścieżka, która prowadzi nas do spełnienia, miłości,
jedności z samym sobą i innymi ludźmi - ku samourzeczywistnieniu. Jest to ścieżka, na której znaki od Boga pojawiają się codziennie -
musimy być tylko na nie otwarci i uważni. Wyciszenie, ćwiczenia i wiele technik jakie Atma Kriya mi przekazała, bardzo ułatwiają kroczenie drogą samorozwoju.
Dało mi to poczucie opieki, Boskiej ręki, która zawsze jest gotowa nam pomóc. Dzięki temu od momentu kursu i inicjacji jeszcze silniej czuję
Boską obecność w swoim życiu. Jestem spokojniejsza, radośniejsza, ufna i czuję większą bliskość z energią miłości, jaką obdarza nas Bóg."
Gosia z Warszawy: "Przez wiele lat poszukiwałam technik i praktyk, które mogłyby zbliżyć mnie do samej siebie, do mojego wnętrza.
Poruszałam się intuicyjnie i tak trafiłam na kurs. To był dla mnie odpowiedni czas aby dowiedzieć się, że zbliżając
się do siebie, zbliżam się także do Boga. Poczułam, że ta ścieżka jest właściwa i bezpieczna.
Moje przypuszczenia potwierdziły się. W czasie kursu czułam, jak przybywa mi energii, jak moje wnętrze zaczyna się
cieszyć. Tę lekkość i zapał przeniosłam na swoje codzienne życie. Dzięki regularnej praktyce Atma Kriya coraz bardziej udaje mi się
zatrzymać na chwilę i spojrzeć na siebie oraz różne sytuacje z boku. Doświadczam spokoju wewnętrznego. Moje emocje i
reakcję łagodnieją. Gdy pojawiają się trudne chwile, patrzę na nie jak na lekcje, dzięki którym pokonam własne ograniczenia.
Wiem także, że nie jestem sama. To ważne, bo pozwala odnaleźć się, gdy zbłądzimy.
Wszystkich, którzy zastanawiają się, czy praktykować Atma Kriyę, gorąco zachęcam do podjęcia decyzji na tak."
Ela ze Szczecina: "Do wzięcia udziału w kursie skłoniła mnie chęć głębszego poznania siebie, wejścia do wewnątrz, spotkania z własną jaźnią, z Bogiem.
A najbardziej - chęć by moje serce otwierało się każdego dnia coraz bardziej i bardziej na bezinteresowną miłość, abym potrafiła szczerze wybaczać i kochać mimo wszystko.
Kurs podobał mi się bardzo. Był przeprowadzony w sposób rzetelny i profesjonalny. Atmosfera na kursie była miła i serdeczna. Trochę
śmiechu, trochę powagi, trochę medytacji, trochę ćwiczeń fizycznych. Fascynujące historie z życia świętych i nie tylko. Czułam się bardzo swojsko.
Atma Kriya jest teraz moją codzienną praktyką, która prowadzi mnie do większego kontaktu z sobą, a tym samym z Bogiem. Jest takim codziennym
Świętem, które daje mi wiele radości i satysfakcji. Na początku musiałam trochę przeorganizować swoje życie, aby zrobić w nim przestrzeń dla praktyki Atma Kriya.
Rodzina, życie osobiste, praca zawodowa, zajmowanie się domem - to wszystko pochłania dużo czasu i energii. Jeśli jednak chcemy czegoś na prawdę, to zawsze znajdziemy i
czas, i energię. Dzięki praktyce z pewnością jestem teraz dużo spokojniejsza. Powolutku uczę się coraz większej uważności we wszystkim co robię. Bardziej
udaje mi się kontrolować swoje myśli i emocje, choć nie zawsze jest łatwo. Przeżywam wzloty i upadki. Pojawiają się chwile zwątpienia, które
zawsze jednak mijają. Najbardziej jednak cieszy mnie fakt, że po wielu latach walki z depresją
i życia uzależnionego od większych lub mniejszych dawek leków antydepresyjnych, to się diametralnie zmieniło. Przyznam, że obawiałam
sie odstawić leki, zwłaszcza że lekarz stanowczo mi tego odradzał. Jednak od ponad roku, odkąd praktykuję Atma Kriyę, nie biorę już
leków, nie potrzebuję także terapii. Moja psychika poradziła sobie dzięki Atma Kriyi. Zwłaszcza zaś dzięki praktyce OM Healing.
Przeżyłam niedawno poważny kryzys. Bolało okrutnie. Jednak podniosłam się sama z boską pomocą. Teraz jestem coraz bardziej
świadoma Jego obecności w moim życiu. W każdej chwili, w każdym oddechu staram się o Nim pamiętać. Wiem już na pewno, że cokolwiek się stanie, Bóg przy mnie jest i zawsze
będzie. Im więcej praktykuję, tym bardziej się w tym utwierdzam."
Teresa z Ciechanowa: "Jestem kobietą, która ma już bliżej 70-ki niż 60-ki. Bez mojej praktyki Atma Kriya nigdy nie miałabym tyle energii, co mam teraz,
a to, co robię, wykonuję z radością, entuzjazmem i miłością. Dzięki Atma Kriyi, którą staram się rzetelnie praktykować, odrodziłam się na nowo
i zmieniłam się diametralnie - jestem teraz innym człowiekiem. Nie ma już teraz we mnie czegoś takiego jak chandra, gnuśność, czy choćby
okresowe lenistwo. W moim sercu czuję obecnie dużo radości, miłości i szczęścia, a także obudziła się we mnie potrzeba pomagania innym.
Jedna osoba powiedziała mi kiedyś, że zawsze gdy ma zły dzień, wystarczy, że pomyśli o mnie i humor jej wraca.
"Co robisz, że jesteś taka radosna?" spytała. Odpowiedziałam krótko: "Praktykuj Atma Kriyę, a będziesz czuła się podobnie jak ja".